w napisal(a):
> Uciazliwosci jakie stwarza ciezki transport nie usunie sie poprzez
> spowalnianie ruchu w miescie
> Postulowane przez "onych" wysepki dla pieszych nie sa zadnym rozwiazaniem;
> takim rozwiazaniem jest jedynie obwodnica.
Albo przeniesienie ciezkiego ruchu tranzytowego na tory. Tyle ze wtedy rypnie
sie interes paru cwaniaczkow ktorzy chcieliby sie szybko dotobic na tzw.
waleniu tacho.
> ruch TIRow sluzy moim interesom; dzieki nim moge kupic tanie towary; nie
> przeszkadza mi ze ktos na tym zarabia
Mnie absolutnie nie urzadza mozliwosc zakupu tanich ciuchow na wietnamskim
bazarze ani tez kartonu szlugow spod lady.
> Tzw. "ekolodzy" nie bronili terenu rolnego.
Ale przez wykupione tereny rolne miala pojsc obwodnica ktora nastepnie
zniszczylaby tereny bronione przez ekologow. Teraz bedzie musiala pojsc
przez inne tereny rolne, na ktorych odrolnieniu zarobia juz nie ci co mieli
zarobic. Stad bral sie taki niebywaly opor lokalnych wladz wspieranych przez
ich protektorow z samej wierchuszki aby obwodnice przeprowadzic przez
rezerwat Rospudy i pod zadnym pozorem nigdzie indziej.
> > Za to nie mieli gdzies kar jakie obywatele calej Polski musialaby placic
> Ja uwazam ze dobro populacji homo sapiens zamieszkujacej Augustow jest
> wazniejsze od ewentulanych problemow w rozmnazaniu sie miodokwiatu
> krzyzowego zamieszkujacego czesc Doliny Rozpudy.
Dobro populacji homo sapiens zamieszkujacej Augustow nie jest tozsame z
dobrem tamtejszego lobby biznesowego.
> A bardziej ogolnie: -porownaj gestosc sieci autostrad w Niemczech i Polsce,
> dowiedz sie, ze Niemcy budowali je nie placac zadnych kar Unii i
> emitowali przy tym olbrzymie ilosci CO2 (sprawdz cykl produkcyjny i reakcje
> cheniczne w produkcji cementu); zastanow sie jakie to ma konsekwencje dla
> rozwoju cywilizacyjnego obu tych krajow
Niemcy budowali autostrady przed wszystkim w czasie gdy nie bylo Unii, byla
natomiast Trzecia Rzesza. I potem cala Europa i nie tylko musiala zaplacic za
jej istnienie.
> > smieciarza swiata, firmy Coca-Cola ktora najpierw doprowadzila do
> > wyrugowania z rynku lokalnych producentow napojow chlodzacych w szklanyxh
> > butelkach
> to nie Coca-Cola wyrugowala tylko rachunek ekonomiczny
A moze jednak nachalna reklama w TV, na przylad ta przedstajaca ustrojonego w
czerwny pompon pajaca Santa Kloza kierujacego ruchem sznura TIRow pod
akompaniament kretynskiej spiewki: "Spiewaj Tururururu - Zawsze Coca Cola!"
> (wskazowka: porownaj wage butelki szklanej i PET i zastanow sie nad
> kosztami transportu,
Z lokalnej rozlewni wody xrodlanej daleko transportowac produktow nie trzeba.
> pomysl nad kosztami mycia butelek wielorazowego uzytku)
Jesli koszt mycia butelki ze szkla wychodzi wyzszy niz koszt wyprodukowania a
nastepnie wywiezienia na wysypisko na ktorym pozostanie juz do usmarkanej
smierci rodzaju ludzkiego - to znaczy to tylko tyle i az tyle ze niewlasciwie
skalkupowana jest oplata za skladowanie smiecia na wysypisku. Podobnie jesli
benzyna jest tansza od energii produkowanej z wiatru i wody - oznacza to ze
zbyt tanio kosztuje wydobywanie ropy z ziemii, gdzie w dajacej sie przewidzie
przyszlosci juz sie nie odtworzy (w uprosczeniu: koztuje tylko pompowanie a
nie korzystanie z czegos co mogloby sluzyc przyszlym pokoleniom ale w wyniku
tego ze po to siegnieto juz nie posluzy). Jak sie chce sprowadzic rzecz do
absurdu mozna napisac i tyle, ze szklana butelka sluzy niewiele dluzej niz
plastikowa bo porysowana lub wyszczerbiona tez trafia na wysypisko gdie jest
takim samym smieciem jak butelka plastukowa, swiadomie pomijajac fakt ze
szklana butelka nawet potluczona powinna trafic nie do smieci lecz do huty,
podczas gdy przetopiony w recyklingu PET nie bedzie juz pelnowartosciowym
tworzywem.
Tomek Janiszewski
--
Wyslano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
|